Geoblog.pl    Eugene    Podróże    Tatry Wysokie    Rusinowa Polana
Zwiń mapę
2009
24
sie

Rusinowa Polana

 
Polska
Polska, 2009 – Znowu w Tatry
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 488 km
 
W 2009 znowu pognało nas w Tatry.
Po dotarciu z Bydgoszczy do Zakopanego zakwaterowaliśmy się w Schronisku Roztoka w Dolinie Roztoki i po rozpakowaniu poszliśmy na krótki spacer na Rusinową Polanę.
Rusinowa Polana znajduje się na wys. 1180-1300 m. Widok z Rusinowej na Tatry - jeden z najpiękniejszych - "odkryli" go dla turystów Eugeniusz Janota (1867) i Walery Eijasz Radzikowski (1875). Nazwę, polana wywodzi się od nazwiska Rusinów, sołtysów z Gronia, do których nadaniem Zygmunta III Wazy z 1628 r. należała. W dolnej części polany na podcięciu polodowcowym (ok. 1200 m) leżało dawniej osiedle pasterskie, złożone z ok. 20 budynków. W latach 1960–1965, zniesiono całkowicie wypas owiec w Tatrach co spowodowało, że z dużej wioski pasterskiej pozostało zaledwie kilka szałasów. Po wielu latach przerwy w 1981 r. w Tatrach, na kilku polanach wprowadzono kulturowy wypas owiec (na Rusinowej Polanie także).
Z Rusinową Polaną związana jest jedna z najbardziej charakterystycznych postaci - Aniela Kobylarczyk z Nowobilskich (1897-1985), zwaną przez turystów „Babką”. Gospodarującą w pasterskim szałasie na Rusinowej Polanie, już za życia stała się legendą, a uwieczniona w wielu opowiadaniach, między innymi w anegdotach biskupa Karola Wojtyły, na zawsze wpisała się w historię tatrzańskiego pasterstwa i turystyki.
U „Babki” każdy turysta mógł się napić herbaty. Kiedyś kardynał Wojtyła też ją o herbatę poprosił, ale ona go nie poznała. Powiedziała tylko; „Ej, kozdy by herbatke fcioł pić, ale wody to mi ni mo fto przinieść”. Na te słowa Kardynał, wziął dwa wiadra i poszedł do źródła po wodę. W kilka lat później, po wyborze Wojtyły na Stolicę Piotrową Babka Kobylarczykowa tak skomentowała ów fakt: - „Hej, kieby jo była wiedziała, to jo by mu tej herbaty nie warziła… Miałabyk se teroz dwa wiaderecka wody święconej”.
Z Rusinowej Polany wąskim upłazem zw. Gęsią Szyją podeszliśmy na szczyt Gęsia Szyja 1407 m wys.
Powrót do schroniska Roztoka odbyliśmy tą samą drogą przez Rusinową Polanę.

Zapraszam na krótki filmowy spacer do Rysinowej Polany

Kompendium wiedzy na temat Rusinowej Polany TUTAJ „Tam dom mój, gdzie serce me się wyrywa”

Zdjęcia „Babki” pochodzą z internetu.


 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (4)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Multimedia (1)
Komentarze (8)
DODAJ KOMENTARZ
zula
zula - 2014-08-11 15:32
...to ci piknie wzbogaciłeś wpis po "urlopowej przerwie"!
 
BPE
BPE - 2014-08-11 19:00
oj....jak ja dawno tam nie byłam - ostatnio w ciąży..........
 
marianka
marianka - 2014-08-12 00:32
Ale super anegdota;)
 
Adi2
Adi2 - 2014-08-12 13:04
Ciekawa Historia gospodyni Rusinowej polany.
 
BoRa
BoRa - 2014-08-12 20:42
A to Ci babka żartownisia. czsem szklanka herbaty bardziej potrzebna niż dwa wiadra wody święconej.
 
danach
danach - 2014-08-13 12:48
bardzo ciekawa opowieść, czy zdjęcia Twoje własne Babki ? Super !
 
Pamar
Pamar - 2014-08-13 13:23
Genialna ta historia :)
 
mamaMa
mamaMa - 2014-09-27 13:45
Historia i sama Babka rozrzewniaja...
 
 
Eugene
Eugeniusz Delbowski
zwiedził 4.5% świata (9 państw)
Zasoby: 173 wpisy173 903 komentarze903 381 zdjęć381 169 plików multimedialnych169
 
Moje podróżewięcej
18.07.2011 - 20.08.2015
 
 
31.05.2014 - 04.06.2014
 
 
16.12.2014 - 18.12.2015